wtorek, 23 września 2014

czwartek, 18 września 2014

A ja wspieram kreatywnych rękodzielników!

I raz na jakiś czas, ku wewnętrznej swej radości, kupuję sobie co-nie-co ręcznie przez utalentowane dziewczyny robionego :)

Najnowszy nabytek NiebieskoMigdałowy


Śpioch igłą Zjawiskową wykonany.


I Lolowa lala była pierwsza u mnie.

No, że nie wspomnę o biżutkach, które były jeszcze wcześniej.

wtorek, 2 września 2014

Klamerka - tylko włosy za krótkie :P

Wykorzystując to, co miałam w domu - wyszedł peyotowy ozdobnik klamry do włosów.

Uczyłam się "russian leaf"

Co widać na załączonym obrazku. Każdy na innej nici i jeszcze nie dopasowałam tej najlepszej.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Czy to się nazywa: naszyjnik?

Bo w sumie nie wiem, jak pisać o takim sznurku - długość 55cm (bez zapięcia), koraliki czarne i hematytowe (Preciosa, ale nie pamiętam wymiaru... hematytowe to chyba 2,1mm i są ciut mniejsze od czarnych; 6 sztuk w sekwencji). I w sumie taką długość to ciężko ładnie zaprezentować przy pomocy białego tylko tła...

środa, 13 sierpnia 2014

Zdjęcie byle jakie, ale efekt fajny

Przygarnęłam kiedyś puszkę od mleka dzieciowego. I stała sobie. Zastanawiałam się, co z niej zrobić. I zapomniałam... Ostatnio zaczęłam myśleć też, co zrobić z zapasem byle jakiego sutaszu. I "zatrybiło". I takie coś mam. (jak zrobię lepsze zdjęcie, to podmienię, na razie takie felerne trochę będzie wisieć).

piątek, 20 czerwca 2014

Półtora metra

Lariat, 152cm, metallic iris (chyba) brown, 11/o, 5 koralików w sekwencji.